9 lutego odbyło się pierwsze czytanie inicjatywy ZNP „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. Inicjatywa gwarantuje wzrost wynagrodzeń nauczycieli i wiąże wynagrodzenia pedagogów ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Projekt otrzymał numer druku 1840.

W imieniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej projekt przedstawiał prezes ZNP Sławomir Broniarz (czas wystąpienia 5 minut).

Obrady Sejmu można śledzić w internecie. Link do transmisji:

iTV Sejm – transmisje

Transmisje archiwalne sala im. Olgi Krzyżanowskiej (nr 412, bud. U) Informacja o dokumentach w stosunku do których Prezydium wnosi o niezgłaszanie uwag: COM(2022) 37 (art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 8 października 2010 r. o współpracy Rady Ministrów z Sejmem i Senatem w sprawach związanych z członkostwem Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej).Rozpatrzenie (w trybie art.

Projekt przedstawia prezes ZNP Sławomir Broniarz

Panie Marszałku, Panie i Panowie Posłowie, Wysoka Izbo!

Przedstawiam Wysokiej Izbie obywatelski projekt zmian w ustawie – Karta Nauczyciela, opracowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, poparty podpisami ponad 250 tys. obywateli. 

Naszą inicjatywę nazwaliśmy „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”, choć w rzeczywistości powinniśmy ją określić mianem ustawy ratunkowej. Tak, proszę Państwa, to ustawa, która w pierwszej kolejności nie tyle zapewni nauczycielom podwyżki, ale stanie się szansą na uratowanie tego, co stopniowo, z roku na rok rozsypuje się w każdej z ok. 30 tys. placówek oświatowych w Polsce – jakości kształcenia i dobrych warunków nauki dla naszych dzieci i wnuków. 

Wysoka Izbo,

Jakość kształcenia zależy w dużym stopniu od tego kto uczy polskie dzieci i młodzież, kto pracuje z dziećmi w przedszkolach i uczniami w szkołach oraz placówkach oświatowych. Jednym z największych problemów w oświacie są obecnie niedobory kadrowe. Nauczycieli brakuje, a powodem jest poziom wynagrodzeń w oświacie.

Brak nauczycieli nie jest zjawiskiem lokalnym, specyficznym dla tego czy innego regionu. To zjawisko masowe. 

Wysoka Izbo!

Według niedawnego raportu Najwyższej Izby Kontroli na temat warunków nauczycieli, w latach szkolnych 2018/2019–2020/2021 blisko połowa dyrektorów (46 proc.) zgłaszała trudności ze znalezieniem nauczycieli o odpowiednich kwalifikacjach. Najczęściej chodziło o nauczycieli fizyki (33 proc.), matematyki (32 proc.), chemii (24 proc.), jęz. angielskiego (20 proc.) i informatyki (18 proc.). 

„Niedobór nauczycieli może powodować nieodwracalne szkody w poziomie wykształcenia uczniów i uczennic oraz negatywnie wpłynąć na realizację prawa do nauki (art. 70 Konstytucji)” – ostrzega rzecznik praw obywatelskich prof. Marcin Wiącek.  

Braki kadrowe bezpośrednio odbijają się na uczniach i jakości kształcenia, co podkreśliła Najwyższa Izba Kontroli we wspomnianym już raporcie. Niech przemówią fakty. W roku szkolnym 2020/2021 tygodniowa liczba zajęć pozalekcyjnych była niższa niż w 2018/2019 w połowie badanych szkół lub nie było ich tam wcale. W ponad połowie szkół zrealizowano mniej obowiązkowych zajęć edukacyjnych niż wymagają tego ramowe plany nauczania. 

W 2016 r. zrealizowano w szkołach 275 tys. zajęć w ramach kół zainteresowań, w 2018 r. – już tylko niecałe 210 tys. To pośredni efekt braku rąk do pracy w oświacie – ponieważ dyrektorzy zlecają nauczycielom coraz więcej godzin ponadwymiarowych, muszą oni ograniczać zajęcia pozalekcyjne. 

Ta trudna sytuacja kadrowa najbardziej dotyka uczniów potrzebujących szczególnej pomocy i dodatkowego kontaktu z nauczycielem lub specjalistą. W efekcie braku nauczycieli, szkoły muszą ograniczać zajęcia z pomocy psychologiczno-pedagogicznej. W prawie co czwartej szkole takich zajęć nie organizuje się w ogóle! 

Na to wszystko nałożył się dramat wywołany przez pandemię COVID-19. Polscy uczniowie są najbardziej dotknięci pandemią, jeśli chodzi o kraje uprzemysłowione. Według raportu OECD, organizacji zrzeszającej 35 wysoko rozwinięte kraje świata, z września 2021 r., jedynie w Meksyku lockdown w szkołach trwał dłużej niż w Polsce. Z badania zrealizowanego przez Evidence Institute dla Warszawy wynika, że w efekcie dwóch lat pandemii, kolejnych lockdownów, a także reformy Anny Zalewskiej, uczniowie stracili przeciętnie dwa lata nauki. 

Wysoka Izbo,

OECD w najnowszej edycji raportu „Education at a Glance” nie pozostawia złudzeń – polskie państwo płaci nauczycielom, proszę wybaczyć ostre słowa, skandalicznie mało!  Specjaliści z OECD porównali zarobki nauczycieli szkół podstawowych m.in. po przepracowaniu 10 lat. W tym zestawieniu polscy nauczyciele znaleźli się na czwartym miejscu od końca (!) wśród krajów OECD. Gorzej zarabiają jedynie nauczyciele na Węgrzech, Słowacji i w Grecji. 

W raporcie porównano także maksymalne zarobki nauczycieli szkół podstawowych w szczytowym momencie kariery. Wynagrodzenie polskiego nauczyciela w szczytowym punkcie kariery stanowi zaledwie 55,2 proc. średnich zarobków nauczycielskich w OECD i 54,8 proc. średniej w UE.

Co o tym mówią polscy nauczyciele? Kilkanaście dni temu zatrudniona na 2/3 etatu młoda nauczycielka podsumowała na jednym z portali społecznościowych swoje zarobki. W styczniu wypłacono jej 1732 zł brutto. To zapłata za 112 godzin pracy w miesiącu. Wyszło 15,46 zł za godzinę. Przypomnę, że w tym roku minimalna stawka godzinowa wynosi 19,7 zł. „Wczoraj z ciekawości czytałam ogłoszenia o pracę, dzisiaj już z potrzeby” – dodała nauczycielka.

Wysoka Izbo!

Od stycznia 2022 r. duża część nauczycieli w Polsce otrzymuje dodatek wyrównawczy, bo ich pensja jest niższa od wynagrodzenia minimalnego! Przypomnę – od 1 stycznia 2022 r. minimalne wynagrodzenie wzrosło o 210 zł – do 3010 zł. Zapytają Państwo, o ile w tym czasie wzrosło wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela stażysty? O zero złotych! Młody nauczyciel z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym zarabia obecnie 2949 zł brutto, czyli o 61 zł mniej niż wynosi nowa stawka dla osób bez wykształcenia pedagogicznego i pracujących na najniższej krajowej pensji! 

Po przebrnięciu przez staż i postępowanie kwalifikacyjne, które jest czymś w rodzaju egzaminu dla młodego nauczyciela, stażysta zostaje kontraktowym. Co oznacza automatycznie podwyżkę wynagrodzenia. Teraz już nie zarobi o 61 zł mniej niż wynosi pensja minimalna, ale 24 zł więcej niż wynagrodzenie minimalne – 3034 zł brutto, czyli ok. 2500 zł “na rękę”. W pełni uprawniony do pracy dziećmi nauczyciel, po wyższych studiach, z przygotowaniem pedagogicznym, po kursach i szkoleniach oraz po otrzymaniu stopnia nauczyciela kontraktowego zarabia jedynie o 24 zł więcej niż minimalna krajowa.

Wysoka Izbo!

W listopadzie ub.r. Główny Urząd Statystyczny przygotował raport na temat zarobków w gospodarce. Wymieniono w nim przeciętne zarobki różnych grup pracowników. Wśród nich także pracowników, których określono mianem – cytuję – “wykonujących prace proste”. Pensja pracownika wykonującego “proste prace” to 3576 zł brutto. Czy wiedzą Państwo, że płaca zasadnicze aż w 11 z 12 grup zaszeregowania nauczycieli jest niższe od pensji osoby wykonującej „proste prace”? 

Nauczyciel stażysta z licencjatem, otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 2800 zł. To o prawie 800 zł mniej! Jego kolega z tytułem magistra, a więc po dwóch dodatkowych latach studiowania, może liczyć 2818 zł brutto!

Wysoka Izbo!

Nasz projekt ma uratować polską szkołę przed odejściem najlepszych specjalistów do innych branż, zapewnić dzieciom wsparcie dobrze przygotowanych i wykształconych nauczycieli oraz utrzymać jakość edukacji na poziomie, jakiego nie będziemy się w Europie wstydzić. Nauczycielom natomiast nasz projekt gwarantuje zarobki na w miarę stabilnym poziomie, chroni ich przed koniecznością pracy na drugim etacie, a ich rodziny od troski, czy w tym miesiącu wystarczy na opłacenie czynszu. 

Dlatego, zgodnie z naszym pomysłem, wysokość średniego i zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego powinna stanowić określony procent przeciętnego wynagrodzenia obowiązującego w III kwartale roku wcześniejszego. 

Proponujemy, by w art. 30 ust. 5 KN zapisać, że stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego określa w rozporządzeniu ministerstwo edukacji, ale kwota wynagrodzenia zasadniczego dla nauczyciela dyplomowanego z tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym stanowi co najmniej 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia. 

Wysoka Izbo!

W imieniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w imieniu obywateli, którzy swoimi podpisami wsparli projekt przygotowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego, zwracam się do Pań i Panów Posłów o uchwalenie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela, czyli – inicjatywy „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”.

Zwracam się o to, aby Wysoka Izba przychyliła się do naszego projektu i swoja decyzja przyczyniła się do zapewnienia 700 tys. nauczycielom godnych warunków pracy i płacy, a 5 milionom uczniów – edukację na wysokim poziomie!