List otwarty do Solidarności

Plik umieszczono na stronie 10. 03. 2017 r.

 

oppz (13 kB)

8 marca 2017 r.

Z rozczarowaniem przyjąłem Wasze stanowisko dotyczące protestów Związku Nauczycielstwa Polskiego przeciwko reformie oświaty.

Z przykrością zauważam, że NSZZ Solidarność w swoich stanowiskach powiela argumenty władzy i odwraca się od tysięcy nauczycieli, których miejsca pracy są zagrożone. Trudno mi pojąć, jak związek zawodowy może deklarować, że nie ma podstaw do ochrony miejsc pracy i żądań podwyżek. Dzisiaj już wiemy, że w wyniku reformy oświaty dojdzie do masowych zwolnień i pogorszenia warunków pracy wielu pracowników oświaty. Czeka nas chaos, którego ofiarami będą dzieci,  nauczyciele, rodzice i samorządy. W tej trudnej sytuacji całe środowisko nauczycielskie powinno solidarnie bronić dobra dzieci i zarazem swoich praw.  Niestety najwyraźniej dla Solidarności najważniejsze jest dobro władzy.  

Oświatowa Solidarność odrzuca wszystkie postulaty Związku Nauczycielstwa Polskiego, a na dodatek wręcz kwestionuje ich legalność. Szefowie Solidarności używają języka rządu, aby zamknąć usta protestującym nauczycielom. Powielają niezgodne z prawdą argumenty Kuratorów Oświaty o rzekomej nielegalności protestów nauczycielskich. Żądania ZNP są zgodne z obowiązującym prawem, a pisma kuratorów mają na celu zastraszenie nauczycieli i zniechęcenie ich do walki o swoje prawa. Wstyd, że do bezprawnej nagonki na środowiska nauczycielskie przyłączyła się też część związkowców.  

Gdy Związek Nauczycielstwa Polskiego krytykuje rząd, uważacie, że to protest  polityczny”. Gdy nasi związkowcy organizują protesty w poszczególnych szkołach, uważacie, że dyrektorzy szkół nie powinni być adresatem żądań. Żadna forma protestu Wam się nie podoba.  

Jeżeli Solidarność jest przeciwko protestom  politycznym”, to dlaczego Wasi górnicy razem z naszymi demonstrowali pod kopalniami, a potem pod siedzibami ministrów? Dlaczego kilka lat temu wspólnie z nami skandowaliście hasła antyrządowe pod parlamentem? Czy wtedy  polityczność” Wam nie przeszkadzała? W stanowisku nauczycielskiej Solidarności czytamy, że strajk zmierzający do  zmiany polityki państwa w zakresie wynagrodzeń, świadczeń socjalnych, kreowania polityki bezpieczeństwa zatrudnienia” jest nielegalny. Czytamy też, z rosnącym zdumieniem, że nielegalny jest  strajk polityczny czy strajk mający na celu odwołanie kierownika zakładu pracy”. Jeśli tak, to połowa protestów związkowych jest nielegalna i cała działalność Solidarności w latach 80. była nielegalna! Wszak Solidarność sprzeciwiała się między innymi, a być może nawet głównie autorytaryzmowi władzy. Czy autorytaryzm obecnego rządu Was już nie boli? Czy jesteście obojętni na niszczenie podstaw praworządności przez obecną ekipę rządzącą? Czy nie przeszkadza Wam zawłaszczanie prokuratury, sądów, służby cywilnej, mediów, świata kultury? Ile miesięcy będziecie jeszcze przywoływać słabości koalicji PO-PSL, aby usprawiedliwić nieudolność obecnej władzy?  

Solidarność nie tylko kwestionuje prawo nauczycieli do strajku, ale wręcz grozi Związkowi Nauczycielstwa Polskiego  odpowiednimi sankcjami dyscyplinarnymi”! Zamiast bronić praw pracowniczych, Solidarność staje się bojówką władzy. Czy naprawdę chcecie stać się żółtym związkiem zawodowym, służącym do pacyfikowania innych związkowców? Koledzy i Koleżanki, nie idźcie tą drogą! Wspólnie walczmy o przyszłość polskiej szkoły. Zamiast być przystawką PiS-u, przyłączcie się do zbierania podpisów przeciwko reformie oświaty i poprzyjcie strajk szkolny.

Koleżanki i Koledzy!
Ja Wam wymienione grzechy wybaczam, ale poprawcie się. Wspólnie dla polskiej szkoły i naszych związkowców wywalczymy więcej.  

Przewodniczący Rady OPZZ
województwa mazowieckiego
Jerzy Wiśniewski