Manifestacja 18 kwietnia — konferencja prasowa

Plik umieszczono na stronie 16. 04. 2015 r.

 

konferencja

W sobotę, 18 kwietnia ulicami Warszawy przejdzie około 20-tysięczna manifestacja pracowników oświaty organizowana przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Decyzję o manifestacji podjął Zarząd Główny ZNP w połowie marca po tym, jak minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska nie przyszła na umówione spotkanie z ZNP ws. podwyżek od stycznia 2016 roku.

TRASA

Uczestnicy manifestacji będą się gromadzić od godz. 10.00 przy COS Torwar. Manifestacja rozpocznie się o godz. 11.00. Start będzie miał miejsce na rondzie im. Stanisława Sedlaczka (Rozbrat, Łazienkowska, Myśliwiecka).

Trasa przemarszu:
Łazienkowska — Myśliwiecka — Górnośląska — Piękna — Al. Ujazdowskie — al. Szucha  MEN — Bagatela — Al. Ujazdowskie Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Pracownicy oświaty będą pikietować przed gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Tam odbędzie się główna część manifestacji z wystąpieniami na mobilnej scenie ZNP.

Przedstawiciele ZNP chcą złożyć na ręce minister edukacji petycję z postulatami. Oprócz petycji, ZNP ma też dla pani minister prezent z hasłem „Joanna robi nas w balona”. Będzie to oczywiście balon.

Następnie manifestacja przejdzie przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów i tam spotka się na wspólnej manifestacji z innymi branżami zrzeszonymi w OPZZ. Tam będzie mobilna scena OPZZ. W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przedstawiciele wszystkich protestujących branż złożą petycję adresowaną do pani premier Ewy Kopacz. Przewidujemy, że manifestacja zakończy się ok. godz. 14.00.

UCZESTNICY

Na manifestację przyjadą nauczyciele i pracownicy szkolnej administracji i obsługi z całego kraju. Niektórzy wyruszą już dzień wcześniej, by dotrzeć do Warszawy.

Z danych, jakie zebraliśmy na dzień dzisiejszy wynika, że udział w manifestacji zgłosiło 19750 osób. Mamy zamówionych 395 autokarów i 25 busów.

Najwięcej osób będzie z woj: mazowieckiego (58 autokarów — 2,9 tys. osób bez Warszawy), śląskiego (53 autokary — ponad 2,6 tys. osób) i łódzkiego (40 autokarów — 2 tys. osób). W każdym autokarze będzie koordynator. Autokary ZNP będą oznakowane zieloną kartką i logo ZNP, co ma ułatwić policji kierowanie ruchem.

JOANNA ROBI NAS W BALONA

To jedno z haseł manifestacji ZNP. Trochę przewrotne i żartobliwe, ale niestety prawdziwe. Jedni podczas pikiet palą opony, inni rzucają płytami chodnikowymi. Nauczyciele pójdą z balonami. W ten sposób chcą pokazać, jak minister wprowadza w błąd opinię publiczną, a szczególnie rodziców, przekazując nieprawdziwe informacje o pracy nauczycieli, tym samym konfrontuje pedagogów z rodzicami.

Sukcesy pani minister:

Darmowy podręcznik: może darmowy dla uczniów klas pierwszych, ale rodzice starszych uczniów muszą sięgnąć głębiej do portfela, bo wydawcy przerzucili na nich koszty.

Za czasów minister uczniowie mają najkrótszy rok szkolny, bo minister zafundowała im najdłuższą przerwę świąteczną w dziejach tego kraju. A winę zrzuciła na nauczycieli.

„Dzięki” minister znikają szkoły samorządowe i pojawiają się wyznaniowe. Szkoły dla wszystkich dzieci są zastępowane szkołami stowarzyszeniowymi.

Minister obraża nauczycieli, nie szanuje pracy nauczycieli, nie rozumie pracy nauczycieli! Udało się jej zmobilizować środowisko do wyjścia na ulice. Ma w tym zakresie większy talent od ministra Giertycha.

To nie minister Kluzik-Rostkowska robi reformę szkolnictwa zawodowego, a Unia Europejska. Minister przyszła na gotowe.

Joanna Kluzik-Rostkowska nie rozmawia z nauczycielami, lubi rozmawiać tylko z dziennikarzami!

Razem dla edukacji

— W sobotę pójdziemy w jednakowych kurtkach z ogromnymi metrowymi balonami na czele manifestacji tuż za głównym bannerem. Będziemy dobrze widoczni — zapowiada Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Na manifestacji pojawią się plakaty i transparenty z hasłami: „Żądamy zwiększenia nakładów na edukację!”, „Żądamy poszanowania zawodu nauczyciela!”, „Żądamy podwyżek płac!”, „Żądamy dialogu!”, „Stop likwidacji szkół i przedszkoli!”, „Koniec z łamaniem prawa oświatowego!”. Będą także flagi związkowe, skrzydła husarskie, trąbki. Uczestnicy będą mieli naklejki „Razem dla edukacji”.

Związek zaprosił do udziału w manifestacji Samorządowców — Marszałków, Starostów, Prezydentów, Burmistrzów, Wójtów i Radnych i poprosił ich o wsparcie protestu pracowników oświaty i wspólne działanie na rzecz zwiększenia nakładów na edukację.

PODSUMOWANIE

W sobotę nauczyciele i pracownicy oświaty wyjdą na ulice Warszawy. Będzie to ogromna 20-tysięczna manifestacja. Manifestacja ogromnego niezadowolenia lekceważonych i niedocenianych nauczycieli. Za granicą polska szkoła jest stawiana za wzór, w Polsce minister edukacji podważa status zawodowy nauczycieli, ich dorobek i nie chce prowadzić dialogu ze środowiskiem.

Czego domaga się ZNP?

Zwiększenia nakładów na edukację

Od kilku lat nakłady na edukację maleją! W tym roku udział wydatków na oświatę w relacji do PKB wynosi tylko 2,52%. To za mało, by zaspokoić rzeczywiste potrzeby w zakresie edukacji i wychowania!

Poszanowania zawodu nauczyciela

Minister edukacji z premedytacją dyskredytuje pracę nauczycieli. Przedstawia nieprawdziwe informacje o ich prawach. Twierdzi, że pragmatyka nauczycielska jest jak „grzyb na ścianie”.

Zahamowania likwidacji szkół i przedszkoli

Od 2007 r. zamknięto ponad dwa tysiące szkół, często przy biernej postawie resortu edukacji. Część samorządów wszystkie prowadzone przez siebie placówki oświatowe przekazało do prowadzenia fundacjom, stowarzyszeniom lub spółkom. Tak powoli demontuje się publiczną oświatę!

Zaprzestania łamania prawa przez samorządy

Lista gmin, które likwidują i przekazują szkoły i przedszkola niezgodnie z prawem ciągle się wydłuża. Pomoc i zachęcanie gmin ze strony ministerstwa do wyzbywania się publicznych szkół sprawia, że coraz więcej gmin decyduje się na taki krok.

Podwyżek płac

Nauczyciele zarabiają za mało: stale rośnie różnica pomiędzy średnią płacą pedagoga (3 660 zł) a średnią krajową (4 379 zł). Wzrost wynagrodzeń nauczycieli jest zamrożony od trzech lat! Zwiększenie subwencji oświatowej (o 15 mld zł od 2004 r.) nie sprawiło, że nauczyciele mają więcej pieniędzy w portfelach, jak twierdzi minister edukacji. Sumarycznie wartość pieniądza od 2004 r. spadła o około jedną trzecią! Wzrost subwencji jedynie zasypywał dziurę, która powstała w wyniku spadku siły nabywczej pieniądza. Domagamy się finansowego uznania dla pracy nauczycieli i 10-procentowych podwyżek od stycznia 2016 roku!

Rzeczywistego dialogu!

Minister edukacji lekceważy środowisko oświatowe, pozoruje dialog i uzależnia jego prowadzenie od likwidacji Karty Nauczyciela. Nie akceptujemy sytuacji, w której szantażuje się nas mówiąc: zaczniemy rozmawiać, jak zgodzicie się na demontaż Karty! Domagamy się faktycznych rozmów na temat wzrostu wynagrodzeń i prywatyzacji edukacji!