Projekt darmowego podręcznika w ocenie Biura Analiz Sejmowych

Plik umieszczono na stronie 06. 02. 2014 r.

 

Kierunek prac wydaje się słuszny, natomiast wątpliwości budzi ich tryb, brak konsultacji społecznych i rezygnacja z przedstawienia całościowej koncepcji działania — tak rządowy projekt darmowego podręcznika oceniło Biuro Analiz Sejmowych w opinii merytorycznej do projektu ustawy pozwalającej MEN-owi wydać i opublikować darmowy, państwowy podręcznik do klasy I. BAS przyznało, że na razie trudno powiedzieć coś konkretnego o rządowym projekcie ze względu na to, iż jest on niezwykle ogólny. Specjaliści BAS zwracają jednak uwagę na sytuację panującą na polskim rynku podręczników, której nie można ignorować podczas wdrażania tak ważnego projektu, jak darmowy podręcznik. „Przytaczane w dyskusji publicznej argumenty wydawców powinny być analizowane. Wskazują one między innymi na to, że wobec zapotrzebowania ze strony nauczycieli, program działań rządu powinien uwzględnić nie tylko przygotowanie podręcznika, ale również zapewnić nauczycielom materiały metodyczne oraz programy szkoleń” — czytamy w analizie.

BAS przypomniało, że wydawcy oferują dziś nauczycielowi klas I-III niezwykle bogate pakiety wychodzące naprzeciw jego potrzebom — to nie tylko podręcznik, czy ćwiczenia, ale także programy nauczania, plany nauczania, scenariusze lekcji, karty pracy, propozycje sprawdzianów umiejętności i inne materiały dydaktyczne oraz diagnostyczne. „Twórcy reformy programowej zakładali całkowitą autonomię nauczycieli w zakresie realizacji celów określonych w podstawie programowej, jednak tylko niewielka grupa nauczycieli tworzy własne programy, większość korzysta z oferty wydawców (mogą oni modyfikować i zmieniać towarzyszące podręcznikom programy)” — podkreślono w opinii.

Jednocześnie wydawnictwa wzięły na siebie dużą część szkoleń dla nauczycieli w zakresie wdrażania nowej podstawy programowej. I to nie tylko dla nauczycieli, którzy korzystają z ich pakietów. „W kontekście dorobku metodycznego i szkoleniowego wydawcy podręczników podkreślają, że przy wdrażaniu reformy programowej z 2008 r. wydawnictwa edukacyjne stały się istotnym elementem systemu edukacji w Polsce. Autorzy analizy Rynek Książek w Polsce 2013 uważają, że w toku publicznej dyskusji o rynku podręczników: << dziennikarze i politycy zwykle zapominają o tym, że ciężar finansowy związany z wdrażaniem kolejnych etapów reformy oświaty (w tym szkolenie nauczycieli) ponoszą w większości wydawcy podręczników, odciążając budżet państwa >>” — podkreślono w opinii BAS.

Dlatego politycy nie powinni się dziwić z powodu wzrostu cen podręczników, do jakiej doszło w ostatnich latach. „Niewątpliwie należy uznać, że jeśli wydawnictwa wzięły na siebie obciążenia związane z wdrażaniem reform programowych, to w jakiejś mierze koszty te obciążyły także rodziców uczniów” — czytamy w analizie.

BAS zauważa też, iż zrealizowanie koncepcji darmowego podręcznika oznaczać będzie najprawdopodobniej konieczność odebrania nauczycielowi prawa do wyboru podręcznika. A to prawo jest „najistotniejszym przejawem autonomii dydaktycznej nauczyciela”.

Opinię kończy konkluzja: „Ocena merytoryczna przedłożonego projektu nie jest w pełni możliwa, z tego względu, że jest to regulacja w założeniu cząstkowa, która powinna być omawiana w kontekście szerszej całościowej koncepcji”.

Opinia prawna przygotowana przez sejmowych prawników do projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty.