Ogólnopolska manifestacja „Dość lekceważenia społeczeństwa”

Plik umieszczono na stronie 16. 09. 2013 r.

 

W sobotę 14 września ponad 2000 członków Związku Nauczycielstwa Polskiego wzięło udział w manifestacji w Warszawie kończącej Ogólnopolskie Dni Protestu, zorganizowane przez NSZZ „Solidarność”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych. Nauczyciele zrzeszeni w ZNP wyrazili w ten sposób swój sprzeciw i niezadowolenie z bieżącej sytuacji w oświacie oraz polityki edukacyjnej państwa. Związkowcy niosąc flagi i transparenty przeszli ulicami Warszawy — spod Pałacu Kultury i Nauki do Ronda de Gaulle'a i na Plac Zamkowy w proteście przeciwko m.in. zamykaniu szkół, bezrobociu wśród nauczycieli, niskim nakładom na szkolnictwo, pozbawianiu nauczycieli podstawowych praw.
W manifestacji uczestniczyła 200–osobowa delegacja ZNP z okręgu łódzkiego, m.in. z Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego, Zgierza, Kutna, Skierniewic.

W czwartym dniu protestów trzech central związkowych przeciwko polityce rządu wzięli udział również goście z Europy m.in. Belgii, Szwajcarii, Norwegii, Niemiec. W manifestacji, według organizatorów uczestniczyło prawie 200 tys. osób.

Nad wielokilometrowym pochodem widoczne były flagi i emblematy związkowe NSZZ „S”, OPZZ, FZZ oraz wielu innych organizacji, które dołączyły do manifestacji. Słychać było wybuchy petard, dźwięki syren, trąbek i gwizdków. Uczestnicy manifestacji nieśli transparenty z hasłami, np.: „Związki zawodowe są dla nas, a nie dla władzy”, „Razem silni w obronie praw pracowniczych”, „Cud premiera do szkół nie dociera”, „Stop likwidacji szkół”, „Pracownik to nie towar”, „Godnej płacy dla każdego” i „Za kryzys płacą robotnicy, szefowie mają się dobrze”.

Na zakończenie protestu związkowi liderzy przemówili do manifestantów zgromadzonych na Placu Zamkowym w Warszawie.

— Obudziliśmy się jako Polacy, jako polscy pracownicy! Przychodzi mi na myśl cytat z „Murów” Kaczmarskiego: „niech poczują siłę i czas” — ten czas właśnie nadszedł! Pokazujemy siłę, tutaj w Warszawie. Dość lekceważenia polskiego społeczeństwa! — mówił przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda.

Wymieniając najważniejsze sprawy, o które walczą związkowcy Duda wskazał m.in. na zmianę konstytucji i ustawy o referendach krajowych oraz potrzebę zmiany systemu emerytalnego.

— Demokracja dla nas, dla zwykłych obywateli jest raz na cztery lata, jak mamy iść, wrzucić kartkę do urny. Mamy być tylko bydłem wyborczym, a później mamy siedzieć cicho i się nie odzywać — wołał szef „Solidarności”.

Ostrzegał, że stosując elastyczny czas pracy Polacy staną się „pracownikami na rozkaz”. — Staniemy się niewolnikami we własnym kraju. Popatrzmy na Hiszpanię, Grecję, Włochy — tam jest najbardziej elastyczny czas pracy i co? Bezrobocie na poziomie 38-40 proc. Nie dajmy sobie wmówić tych głupstw! — apelował.

Mówił również, że dziś polska rzeczywistość to także „pseudopracodawcy”, którzy nie wypłacają wynagrodzeń. Według Dudy za pierwsze półrocze tego roku pracodawcy nie wypłacili pracownikom co najmniej 111 mln zł wynagrodzeń.
Według Dudy obecny parlament powinien zostać rozwiązany i zapowiedział zbieranie podpisów w tej sprawie.

— Chcemy godnie żyć, pracować i zarabiać tak, żeby starczyło na to, żebyśmy mogli żyć w tym kraju godnie — powiedział przewodniczący FZZ Tadeusz Chwałka.
— Musimy walczyć i ubiegać się o nasze prawa. O to, co po prostu nam się należy. Jesteśmy razem i będziemy razem! Musimy bronić prac pracowniczych! — apelował również do zgromadzonych manifestantów. Chwałka podkreślał, że dzięki wspólnemu działaniu trzech związków zawodowych, protestujący zmienią sposób prowadzenia polityki przez rząd.

— Przybywamy, by powiedzieć stop umowom śmieciowym, by powiedzieć stop okradaniu narodu (...) Ale nade wszystko musimy powiedzieć: stop zmianom w Kodeksie pracy bez zgody związków zawodowych. Nie uda wam się to! — wołał z trybuny na Placu Zamkowym przewodniczący OPZZ Jan Guz. — Wspólnym głosem wołamy: nie dla takiej władzy, stop umowom śmieciowym, stop okradaniu narodu! — podkreślał.

— Na śmietnik historii wyrzucimy tę władzę, która będzie robiła zamach na prawa związkowe. Nie pozwolimy rzucić się na kolana, wstaniemy, tak jak niejednokrotnie w historii stawaliśmy do walki i do boju. Dziś rząd dostaje ostatnie ostrzeżenie. Jeśli nie wyciągnie z tego wniosków, zablokujemy cały kraj: wszystkie drogi i autostrady — mówił szef OPZZ.

— Będziemy przeciwnikami każdej władzy, jeśli nie będzie rządziła w imieniu narodu. Będziemy walczyć w waszym imieniu. Razem do lepszej Rzeczpospolitej; związki razem — zwracał się do zebranych szef OPZZ Jan Guz.

Przemówienia były wielokrotnie przerywane owacjami i oklaskami. Tłum skandował „związki razem!”. W wypowiedziach podkreślano, że premier Donald Tusk nie miał odwagi spotkać się z protestującymi związkowcami.

Szefowie trzech central związkowych deklarowali, że nie będą uczestniczyć w pracach Komisji Trójstronnej, dopóki jej szefem będzie minister pracy Władysław Kosiniak–Kamysz. Zapewniali również, że będą kolejne spotkania międzyzwiązkowego komitetu protestacyjnego.

Manifestanci złożyli petycję w Pałacu Prezydenckim. Odebrał ją zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Sławomir Rybicki. Związkowcy zaapelowali, by prezydent Bronisław Komorowski włączył się w rozwiązanie konfliktu z rządem i podjął wysiłek na rzecz odbudowania dialogu społecznego. Posili też o działania na rzecz przywrócenia realnego, a nie pozorowanego dialogu społecznego w Polsce.

Żądania związków zawodowych

Związki zawodowe domagają się rzeczywistego dialogu społecznego w ramach Komisji Trójstronnej oraz odwołania ministra pracy i przewodniczącego komisji Władysława Kosiniaka–Kamysza. Chcą wycofania zmian w kodeksie pracy pozwalających na wydłużenie z obecnych maksymalnie czterech miesięcy do 12 okresu rozliczeniowego czasu pracy, przyjęcia ustawy wymuszającej szybszy wzrost płacy minimalnej i podniesienia progów dochodowych upoważniających najuboższych do świadczeń rodzinnych i socjalnych.

Innym postulatem jest wycofanie się z obowiązującej już zmiany wieku emerytalnego, który został podwyższony do 67 lat dla wszystkich pracowników. Trzy centrale chcą też większych wydatków na pomoc bezrobotnym, ograniczenia stosowania „śmieciowych” umów o pracę oraz zaprzestania likwidacji szkół, dostępu do bezpłatnej edukacji i pakietu zmian poprawiających funkcjonowanie ochrony zdrowia.