Rząd kapituluje przed rodzicami

Plik umieszczono na stronie 26. 04. 2013 r.

 

W 2014 r. obowiązkowo pójdą do szkoły tylko najstarsze 6–latki, urodzone między styczniem, a lipcem. Pieniądze na przedszkola znajdą się, mimo wcześniejszych zapowiedzi MEN, jeszcze w 2013 r. — zapowiedział dziś premier Donald Tusk.

— Zaproponuję, by w 2014 r. do szkoły obowiązkowo poszły 6-latki, które urodziły się między styczniem a lipcem, natomiast młodsze 6–latki będą miały ten obowiązek w 2015 r. — ogłosił Tusk po spotkaniu z ruchem „Matek pierwszego kwartału”. — To powinno złagodzić niepokój rodziców, którzy martwią się, że do jednej klasy pójdą 6–latki i 7–latki. Mam nadzieję, że te decyzje oznaczają dla rodziców trochę lepszy nastrój na majowy weekend — dodał.

Zresztą, 6–latki i 7–latki nie znajdą się razem w tych samych klasach. Premier poinformował bowiem, że wprowadzony zostanie jednocześnie limit dzieci w klasach na poziomie edukacji wczesnoszkolnej (maksymalnie 25 uczniów), a samorządy będą musiały stworzyć oddzielne klasy dla sześciolatków i siedmiolatków.

Rząd jednocześnie znalazł pieniądze na uruchomienie od 1 września 2013 r. nowego systemu finansowania przedszkoli. — Zapadła ostateczna decyzja, że program przedszkolny ruszy już od września 2013 r. i będzie obejmował projektem „złotówka za godzinę” wszystkie godziny pobytu dziecka w przedszkolu — stwierdził szef rządu. — Pierwszy projekt, który trafił na moje biurko i który gwarantował, że będziemy płacili 1 zł za 6. i 7. godzinę, ale następne podlegałyby decyzjom samorządów, powodowałoby, że rodzice nie płaciliby mniej, a gdzieniegdzie nawet więcej za przedszkole niż do tej pory. Stawka za 8. i 9. godzinę nie byłaby bowiem pod naszą wspólną kontrolą — dodał.